Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 09.09.2014

Jak to zwykle w podróży bywa, musieliśmy zostawić za sobą jedno bajeczne miejsce, żeby przenieść się do kolejnego. Ciężko jest opuszczać tak piękne okolice (Mahahual), ale z tyłu głowy zawsze jest poczucie, że dalej może być jeszcze piękniej. Do 12 w południe musieliśmy opuścić hostel, więc spakowaliśmy nasze plecaki, wzięliśmy prysznic po dwa razy - na zapas - z powodu niepewnej przyszłości i ruszyliśmy dalej. Chcieliśmy zaoszczędzić trochę pieniędzy na transporcie, więc postanowiliśmy część drogi przejść pieszo, w kierunku skrzyżowania głównej drogi prowadzącej do Tulum (route 307). Wszystko brzmi...

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 03.09.2014

Wybrzeże Maya jest przepiękne. Poza sezonem kusi plażami z białym piaskiem i przejrzystą wodą Morza Karaibskiego. Tutaj można złapać głęboki oddech i cieszyć się z cudownych widoków. To raj dla nurków głębinowych, bo dno kryje nieodkryte jeszcze tajemnice leżących na dnie wraków. W powietrzu czuje się powiew historii piratów i zaginionego złota. Po zwiedzeniu ruin i małej drzemce na tyłach jednej z budowli, która dała nam schronienie na parę godzin, wróciliśmy do miasta Palenque. Udaliśmy się na dworzec i grzecznie czekaliśmy na przyjazd autobusu do Chetumal, który mieliśmy dopiero...

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 02.09.2014

Ruiny Palenque to jedno z bardziej malowniczych miejsc w Meksyku. Krzyk małp, zieleń opływająca historyczne "kamienie" są tu tak wymowne jak nigdzie indziej. Nie można tego ominąć! Do miasta Palenque doturlaliśmy się około 5 rano. Podróż dłużyła się okropnie, a autobus był tak niewygodny i przesiąknięty niezidentyfikowaną mieszanką zapachową, która z pewnością wonią kwiatów nie była. Kierowca nie oszczędzał na klimatyzacji, co również w drzemce nie pomogło, także z ledwo otwartymi oczami zaczęliśmy realizować nasz plan dnia. W pierwszej kolejności kupiliśmy bilet na dalszą drogę do miasta Chetumal (...

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 01.09.2014

Skrzydła anioła, czyli wodospad El Chiflon i jeziora Montebello to pewniaki. Warto tam dotrzeć, ale tylko na własną rękę, jeśli to możliwe. Czwartego dnia w San Cristobal spakowaliśmy się i wymeldowaliśmy z hostelu. Kupiliśmy bilet do miasta Palenque na późny wieczór, aby ruszyć w dalszą podróż i zobaczyć jedne z bardziej malowniczych ruin w Meksyku. Zanim jednak zaczęliśmy realizację naszego dalszego planu, postanowiliśmy zobaczyć wodospad Chiflon i rezerwat blisko granicy z Gwatemalą - Montobello. Zostawiliśmy plecaki w hostelu i busikami zarezerwowanymi z pobliskiego biura podróży ruszyliśmy, aby podziwiać wcześniej...

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 28.08.2014

Obowiązkowym punktem podróży po Chiapas są tradycyjne wioski Majów Tzozil. Tam można zagłębić się w ich świat, troszkę skomercjalizowany, ale cały czas prawdziwy i resztką sił przez nich pielęgnowany. Autentyzm czuć w ich obrzędach, w strojach i w biedzie, która u nich jest kolorowa i ma duże, czarne, lśniące oczy. Trzeci dzień w San Cristobal de las Casas mieliśmy zaplanowany równie dobrze jak poprzedni. Wykupiliśmy wycieczkę po wioskach Majów. Mieliśmy dużo szczęścia, bo oprowadzał nas po nich anglojęzyczny indianin, wprawdzie Aztek, ale dokładnie znający obrzędy, wierzenia i zwyczaje mieszkańców....

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 26.08.2014

Drugiego dnia w San Cristobal postanowiliśmy zakupić wycieczkę do Kanionu Sumidero. Można go obejrzeć z trzech perspektyw: spacerując wzdłuż krawędzi ( podziwiamy wtedy rzekę Rio Grijalva z góry), jadąc samochodem z Cahuaré lub płynąc łodzią. My wybraliśmy opcję trzecią. Wyprawa kosztowała nas 200 pessos, ale niewątpliwie warta była swojej ceny. Kierowca podjechał bezpośrednio pod nasz hostel i zabrał na przejażdżkę, która trwała dobre dwie godziny. Gdy dotarliśmy do celu okazało się, że łodzie, którymi przewodnicy zamierzają nas zabrać na rejs wyposażone są w dwa stupięćdziesięciokonne silniki co zaskoczyło zarówno...

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 20.08.2014

San Cristobal to miasto, gdzie krzyżują się drogi backpackersów. Jest idealną bazą wypadową po Chiapas, gdzie można podziwiać tradycyjne wioski i ich rdzennych mieszkańców kultywujących i pielęgnujących tradycje. Region Chiapas oprócz fascynującej kultury, rozpieszcza nas tropikalną fauną i florą i nie bez powodu meksykanie nazywają go "sercem Meksyku". San Cristobal de las Casas posiada dwa oblicza. Z jednej strony jest pełne turystów i jest dla nich przyjazne, a z drugiej strony pełne jest tradycji, która przenika tu wraz z indianami wałęsającymi się po ulicach i sprzedającymi na wielkim, ulicznym...

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 17.08.2014

W Puerto Escondido, kolejny raz przekonaliśmy się, że język hiszpański jest niezbędny, żeby cokolwiek zdziałać w Meksyku. Dla Michała harce na desce surfingowej skończyły się nieprzyjemnym bólem kręgosłupa, który nasilał się z minuty na minutę. Postanowiliśmy nie lekceważyć symptomów i zgłosić się z objawami do najbliższego szpitala. Po drodze spróbowaliśmy dodzwonić się do naszego ubezpieczyciela, który również miał problem z dogadaniem się z pobliskimi punktami medycznymi. Dostaliśmy jedynie jakiś adres smsem, na który nawet taksówkarze robili wielkie oczy i w rezultacie jeden z nich wywiózł nas gdzieś, gdzie nie...

Meksyk, Meksyk z plecakiem // 2014 / 16.08.2014

Spragnieni piasku i wody ruszyliśmy w stronę "Ukrytego Portu" (Puerto Escondido), gdzie plaże ciągną się kilometrami, a nieposkromione fale Oceanu Spokojnego, szturmem wbijają się w piaszczysty ląd. Warto dotrzeć tu poza sezonem, kiedy wybrzeże świeci pustkami, a jedynymi sąsiadami na plaży są czarne kormorany, mewy lub parka samotnych pelikanów. Droga z Oaxaca do Puerto Escodnido jest zjawiskowa i warto przemierzyć ją w ciągu dnia. Jest bardzo męcząca, bo prowadzi przez niezliczone, kręte drogi, które przyprawiają o zawrót głowy, ale warto się troszkę pomęczyć. Mija się niesamowite i nietknięte "turystycznym...