Busem po Europie // 2017, Dziecko, Fotorelacje, Francja, Pies / 05.09.2017

Miał być post bez słów, bo brakuje ich, żeby opisać piękno CROZON. Zauroczył nas ten zakątek Francji, który omija wielu turystów mknących na łeb na szyję główną autostradą. W sumie niewiele brakowało, a też byśmy tu nie trafili. Nauczeni doświadczeniem, wiemy już, że najpiękniej jest tam, gdzie kończy się główna droga. Intuicja nas nie zawiodła. Niezwykła przyroda, dzika i niedostępna, wąskie ścieżki na skraju klifu, magiczne miejsca do spania, garstka napotkanych ludzi i to tych najbardziej wytrwałych w poszukiwaniach pięknych miejsc. Zakochałam się w tym miejscu, w tych kolorach,...

Busem po Europie // 2017, Francja / 04.09.2017

Jak wyobrażałam sobie zamek z bajki, to chyba tak właśnie wyglądał. Dostojny, delikatnie ginący we mgle, sprawiający wrażenie niedostępnego. Niestety to nie zamek, a Sanktuarium Michała Archanioła wzniesione na skalistej wyspie w południowo - zachodniej Normandii (właściwie na granicy Normandii i Bretanii). Jest to też jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w tych okolicach. Wydaje mi się, że to tutaj zjeżdżają się wszyscy turyści, którzy trafili kiedykolwiek do północnej Francji. Kolejki wszędzie, gorąco jak cholera, wózek, Wiki, pies! Pełno ludzi, nie ma gdzie stopy postawić, drące się wniebogłosy dzieci. Budynek...

Busem po Europie // 2017, Dziecko, Francja, Vanlife / 02.09.2017

Północna Francja nie przestanie nas chyba zaskakiwać. Miała być jedynie tranzytem. Jest tak ciekawa i skrywa w sobie tyle tajemnic, że nie potrafimy jej opuścić. Snujemy się samochodem po małych miasteczkach i wąskich, nadmorskich dróżkach, zajadając pachnące bagietki i cukiernicze, wyśmienite specjały. Codziennie śpimy na wysokich klifach, podziwiając pomarańczowe zachody słońca. Warto wiedzieć, że w Normandii trunkiem, tak zwanym popularnym (oprócz wina oczywiście) jest cydr, calvados ( wyrabiany podczas destylacji cydru) i pommeau (taka jabłkowa brandy). My trafiliśmy do pięknego pałacyku, w którym przemiły Francuz uraczył nas swoimi...

Busem po Europie // 2017, Dziecko, Francja, Pies / 01.09.2017

Normandia to historia i to niestety bardzo krwawa. To setki zamordowanych ludzi, zabitych i zaginionych żołnierzy. Tu toczyła się walka o wolność. Tutaj też Polacy mieli swój niemały wkład i warto o tym wiedzieć. W Normandii konieczne jest cofnięcie się do czasów II Wojny Światowej. Gdy już to zrobimy, okazuje się, że ziemie te spływają krwią bohaterów. Tutaj obowiązkowe jest przestudiowanie ówczesnych działań wojennych. Raz, że to ciekawe, a dwa, że nie wypada tego nie zrobić. Warto przejechać Normandię śladami II Wojny Światowej. Te wydarzenia są tutaj tak namacalne...

Busem po Europie // 2017, Dziecko, Francja, Pies / 01.09.2017

Kolejnym przystankiem na naszej drodze był Etretat. To miejsce magiczne. Z resztą nie tylko w mojej ocenie. Znalazło się na wielu obrazach m.in. Claude’a Moneta, który poświęcił mu parę ze swoich płócien. To właśnie tutaj natura demonstruje swoją siłę. Tu widać bezpośrednią walkę żywiołów. Spienione, ogromne fale wbijają się szturmem w białe, wysokie klify (ponad 75 m), rzeźbiąc brzeg i nadając mu osobliwy kształt. Spacerując niemal po krawędzi podziwiamy oryginalne formacje skalne, czyli Aiguille (Igłę) i łuk Manneporte. Na lądzie zielone źdźbła trawy szargane są przez nieokiełznany wiatr...

Busem po Europie // 2017, Dziecko, Francja / 31.08.2017

W północnej Normandii punktem obowiązkowym do zobaczenia jest chociaż jedna ze słynnych katedr. My wybraliśmy tę w Rouen, którą uwiecznił w cyklu ponad 30 obrazów Claude Monet. Właśnie w niej znajduje się grobowiec Ryszarda Lwie Serce. Jednak nie samą katedrą miasto żyje, gdyż cała starówka jest warta oględzin. Pełno tam typowych dla tego regionu budynków z drewnianymi belkowaniami. Powykrzywiane kamieniczki sprawiają wrażenie, jakby pochylały się z politowaniem nad każdym przechodniem, snującym się po chodniku. Miasto żyje własnym rytmem. Tu ktoś śpiewa, tu ktoś sprzedaje kwiaty, a tu francuskie...

Busem po Europie // 2017, Dziecko, Francja, Wystawy / 28.08.2017

W powietrzu unosiła się woń kwiatów. Z daleka czułam to wilgotne powietrze, przesiąknięte zielenią. Claude Monet kochał kwiaty. Upodobał sobie szczególnie japońskie ogrody i dlatego wokół jego domu w Giverny, w którym zamieszkał w 1883 r, można podziwiać jeden z piękniejszych ogrodów, jakie widziałam. Niesamowita ilość kwiatów o najróżniejszych kolorach i kształtach, staw ze słynnymi nenufarami i mostek uwieczniony na najbardziej znanym dziele impresjonistów. Wszystko to można podziwiać w tym, malowniczym ogrodzie. To niezwykłe przeżycie znaleźć się w miejscu, gdzie powstały jedne z największych dzieł malarskich w dziejach....

Busem po Europie // 2017, Dziecko, Francja, Pies / 26.08.2017

Po zabudowanym i skomercjalizowanym wybrzeżu belgijskim, Normandia okazała się być wytchnieniem. Gdy tylko wjechaliśmy na teren Francji, krzyknęłam z radości. Strome klify w połączeniu z bezkresnym morzem - oto czym nas przywitała.  Jest jednak przesiąknięta tragiczną historią, która dotyka również Polski i czuć to niemal w powietrzu. Pierwsze miejsce, gdzie zawitaliśmy w Normandii to okolice Escalles. Właśnie tam przykucnęliśmy na noc za krzaczkiem, gdzie skryło się jeszcze parę innych busów. Północna Francja, jak się okazało, jest stworzona do kamperowania. Wszędzie można znaleźć miejsca...

Busem po Europie // 2017, Holandia / 23.08.2017

Z czym kojarzy się Holandia? Wiatraki, Tulipany, Amsterdam? Mi teraz kojarzy się z pięknymi, pustymi plażami i romantycznymi widokami. Po miejskim, amsterdamskim klimacie, chcieliśmy wreszcie odpocząć od zgiełku i chaosu. Przenieśliśmy się na zachód Holandii, który bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Pomimo wszędobylskiego ładu, którego zwolenniczką nie jestem, ma w sobie coś z pięknych, morskich powieści. Trafiliśmy w niesamowite miejsce - wąski pas lądu z obu stron obmywany przez wody Morza Północnego. Z jednej strony - ogromna plaża z idealnie skrojonymi miejscami postojowymi pod kampery, które pragną przycupnąć w miejscu...

Busem po Europie // 2017, Dziecko, Holandia, Niemcy, Pies / 21.08.2017

Rozpoczęła się nasza kolejna przygoda. Wyczekana, upragniona, ale nie do końca zaplanowana, a właściwie, to jak zwykle zabrakło nam czasu na organizację. Po raz kolejny bez konkretów i spontanicznie ruszamy w nieznane. Wiedzieliśmy jedynie, że chcemy jechać razem, całą rodziną - gdzieś. Chcieliśmy spędzić ze sobą jak najwięcej czasu, który na co dzień umyka bezpowrotnie i marnuje się jakoś tak mimochodem. Tym razem postanowiliśmy, że podróż trwać będzie co najmniej 2 miesiące i pojedziemy wszyscy tzn. Kenzo również. W końcu on też należy do naszej rodziny. Przejedziemy część północnej...