L’ VIV

Poza strasznym upalem w samochodzie, obudzil nas gwar ludzi na ulicach ( w koncu stalismy w samym centrum miasta ). Po przespaniu pierwszej nocy na dziko stwierdzam, ze najwiekszym problemem bylo to ze nie umiem sikac do butelki. Cala noc zastanawialam sie co mam z tym zrobic.

Poranna toaleta w fontannie. Nastepnie poszwedalismy sie po centrum, gdzie obejzelismy pare kosciolkow, kamieniczek, malownicze uliczki, pare rzezb. Szkoda ze to juz nie polskie i tyle.

Jadziemy dalej…

2 komentarze
  • OstryKocoor
    Posted at 10:34h, 05 sierpnia Odpowiedz

    Hey, sikanie do butelki i poranna toaleta NICE 🙂 .
    Ciekawie się rozwija zobaczymy jak będzie dalej na południe. Pamiętajcie z każdego miejsca zbierać jakieś ciekawe regionalne smaczki 🙂 .

    Mieszkaniem się zająłem, w sobotę pierwsza impreza rozwiesiłem już kartki dla sąsiadów 🙂 .

    Trzymajcie się dzieciaki HEY !

  • it.mamma
    Posted at 18:52h, 05 sierpnia Odpowiedz

    jak traficie nad morze to przywieźcie biednej doris morskie szkło ;).

Post A Comment