Polska / 28.01.2017

Wyruszyliśmy może nie z samego rana, ale wcześnie jak na nasze możliwości, aby zobaczyć jaskinię niedźwiedzią. To jedna z największych jaskiń w Polsce, a najdłuższa w Sudetach. Znajduje się w Masywie Śnieżnika, na południu Polski, przy granicy Czeskiej. Do jaskini łatwo trafić samochodem, bo trasa jest bardzo dobrze oznakowana (to informacja dla tych z kiepską orientacją w terenie, czyli takich jak ja). Pojazd można zostawić na płatnym parkingu. Bliższy parking kosztuje 10 zł, a dalszy odpowiednio mniej. Podsumowując: ci co nie chcą się za bardzo męczyć, muszą zapłacić...

Polska / 04.01.2017

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc od razu po powrocie z Meksyku postanowiliśmy zrobić jeszcze małego tripa samochodem. Już od dłuższego czasu planowaliśmy spenetrować południową Polskę w okolicach dolnego śląska i gór stołowych. Przy okazji chcieliśmy przejechać granicę czeską i zobaczyć niezwykłe Skalne Miasta. Ruszyliśmy z Warszawy bardzo późno, bo dopiero około 14, zabraliśmy naszego  Kenzo i drogą na Łódź, następnie Wrocław, dotarliśmy do Kłodzka o 2 w nocy. Przycupnęliśmy na jednym z miejskich parkingów i zmęczeni jazdą poszliśmy spać. Następny dzień zaczęliśmy od zwiedzania miasta, które duże nie jest, ale...

Tajlandia, Tajlandia Laos Kambodża // 2015-16 / 10.12.2015

Sama nie wiem, czy w Bangkoku łatwo się zgubić. Wiem tylko, że warto, bo to jedyny sposób, żeby poznać jego prawdziwe oblicze. Jak to zrobić? Wbrew pozorom to nie jest jednak takie proste. Wystarczy wyjść z lotniska, a już nagabują nas setki taksówkarzy, którzy za niemałą sumkę zawiozą nas tam gdzie chcemy, usypiając naszą spontaniczność. Prawdziwy Bangkok nie jest dla leniwych i wygodnickich. Jest dla ludzi ciekawskich, uzależnionych od przygód. Przecież można pojechać metrem, autobusem, czy popłynąć łodzią i to niekoniecznie turystycznym speedboat'em. Jest też dla ludzi odpornych. Na co? Na kontrasty. Z jednej strony slamsy, blacha, smog, kurz, bród, a w tle białe wieżowce, czysta, wykrochmalona pościel i klimatyzacja. Z jednej strony smród rozgrzanych od słońca śmieci, zapach trawy cytrynowej i mleka kokosowego połączonego ze starym tłuszczem i uśmiechem, a z drugiej białe kołnierzyki, rozpusta i nadęcie.
Polska / 20.10.2015

Świat jest wielki - to prawda. Jest wiele zakątków, które mamy na swojej osobistej liście miejsc do zobaczenia, ale jest takie jedno miejsce, w którym ani ja, ani Michał nie wyobrażamy sobie nie być chociaż raz w ciągu roku. Nasze polskie wybrzeże! Ja uwielbiam je za spokój, piękny piasek, szum fal, bieganie o świcie po pustej plaży i spacery o zachodzie słońca. Michał kocha sporty wodne, jest zapalonym kajciarzem i woda to jego żywioł. Śmiem twierdzić, że nigdzie nie wypoczywamy tak dobrze jak tam. Tam to znaczy, gdzie?...

Gruziński offroad // 2015, Gruzja, Podróże / 19.10.2015

Gruzja przywodzi na myśl nieskończoną ilość gór i tak bez wątpienia jest, ale to też niesamowite przestrzenie na wschodzie i my właśnie ten region upodobaliśmy sobie szczególnie. A dlaczego? Niby tam nic nie ma, ale właśnie to “nic” stało się dla nas tym “czymś”. Podróż po Gruzji zaczęliśmy od Kachetii i tak nam się spodobało, że postanowiliśmy tam wrócić, żeby sprawdzić, czy to nie był tylko chwilowy zachwyt. Nie zawiedliśmy się. Zakochaliśmy się naprawdę. Nawet teraz, z perspektywy czasu wiem, że wróciłabym tam bez dwóch zdań. Podobno jak...

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 22.04.2015

Nikt z nas się nie spodziewał, że słynna Droga Wojenna, czyli asfaltówka prowadząca do najbardziej znanego, pocztówkowego zabytku Gruzji, kościoła Cminda Sameba, będzie tak trudna. Z pozoru (te pozory w Gruzji grają dużą rolę) szeroka, jedynie nieco kręta, ale wygodna i asfaltowa droga, powoli zaczynała sprawiać nam sporo kłopotów. Owszem mijaliśmy piękne widoki, stoki, skały, rzekę, ale zanim się obejrzałam zrobiło się biało i dość tłoczno na drodze. Oprócz pięknych widoków trzeba się liczyć z tym, że jest to główna droga lecąca przez Kaukaz, łącząca południowe kraje z Rosją....

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 21.04.2015

Kolejnym naszym celem był region Swanetia. Piękny, niedostępny i jedyny w swoim rodzaju ze swoimi mieszkańcami, architekturą i przyrodą. Wybrzeże gruzińskie nie należy do najpiękniejszych na świecie. Jest zaniedbane, ale ma w sobie jakiś dziwny urok. Może to te niezwykłe góry, które widać z dwóch stron na horyzoncie, a może to ten czarny kolor piasku, który sprawia wrażenie, jakbyśmy oglądali go w negatywie. Przed sezonem jest wyludnione, takie troszkę smutne, melancholijne, jakby zmęczone. Nie wygląda tak, jakby chciało witać co roku sporą rzeszę turystów. Nasz nocleg był bardzo przyjemny....

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 17.04.2015

Pobudka jak zwykle okazała się kłopotliwa o tej porze roku w Gruzji. Noc była deszczowa dla odmiany i śpiwory zawilgotniały nam totalnie. Postanowiliśmy szybko zwinąć manatki i jechać dalej w kierunku wybrzeża przez Adigeni do Batumi. Z pozoru asfaltowa, prosta i całkiem przyzwoita droga, z czasem stawała się coraz bardziej zaśnieżona. W pewnym momencie zaczęliśmy mijać spore wodospady, dość strome skarpy, zaspy i spadające kamienie. Po drodze mijaliśmy opuszczone wioski i po trochu zaczął dochodzić do nas fakt, że przecież nie widzieliśmy żadnych wyjeżdżonych przed nami śladów. Zaspy...

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 16.04.2015

Noc nie była dla nas łaskawa. Temperatura spadła do -6-7 stopni i śpiworki ledwo dały radę nas ogrzać. Czerwony karzeł wychylił się zza białych szczytów i pozwolił nam nieco skorzystać z jego ciepła dopiero około godziny 8. Ruszyliśmy w kierunku miasta Ninotsminda i tam zatankowaliśmy naszego smoka. Wychodząc z samochodu wyrżnęłam takiego orła, że zdążyłam usłyszeć tylko wrzask Michała, który nie zdążył mnie już złapać. Nie wiem kiedy znalazło się przy mnie z 7 osób, szklanka wody i lekarz. Wszyscy z troską pytali się, czy wszystko w porządku. Sklepikarz...