06 lis Czarownice z Combarro i mała awaria // Galicja
Z Santiago de Compostela ruszyliśmy dalej. Jechaliśmy krętymi, galicyjskimi drogami. W powietrzu unosił się wciąż zapach eukaliptusa. Galicja już chyba zawsze będzie kojarzyła mi się z tym zapachem. W głowie zostanie mi też wspomnienie przepysznych grillowanych sardynek i ośmiorniczek na małym placyku w Cambarro. Poza...