Masonry

Sama nie wiem, czy w Bangkoku łatwo się zgubić. Wiem tylko, że warto, bo to jedyny sposób, żeby poznać jego prawdziwe oblicze. Jak to zrobić? Wbrew pozorom to nie jest jednak takie proste. Wystarczy wyjść z lotniska, a już nagabują nas setki taksówkarzy, którzy za niemałą sumkę zawiozą nas tam gdzie chcemy, usypiając naszą spontaniczność. Prawdziwy Bangkok nie jest dla leniwych i wygodnickich. Jest dla ludzi ciekawskich, uzależnionych od przygód. Przecież można pojechać metrem, autobusem, czy popłynąć łodzią i to niekoniecznie turystycznym speedboat'em. Jest też dla ludzi odpornych. Na co? Na kontrasty. Z jednej strony slamsy, blacha, smog, kurz, bród, a w tle białe wieżowce, czysta, wykrochmalona pościel i klimatyzacja. Z jednej strony smród rozgrzanych od słońca śmieci, zapach trawy cytrynowej i mleka kokosowego połączonego ze starym tłuszczem i uśmiechem, a z drugiej białe kołnierzyki, rozpusta i nadęcie.

Świat jest wielki - to prawda. Jest wiele zakątków, które mamy na swojej osobistej liście miejsc do zobaczenia, ale jest takie jedno miejsce, w którym ani ja, ani Michał nie wyobrażamy sobie nie być chociaż raz w ciągu roku. Nasze polskie wybrzeże! Ja uwielbiam je...

Gruzja przywodzi na myśl nieskończoną ilość gór i tak bez wątpienia jest, ale to też niesamowite przestrzenie na wschodzie i my właśnie ten region upodobaliśmy sobie szczególnie. A dlaczego? Niby tam nic nie ma, ale właśnie to “nic” stało się dla nas tym “czymś”. Podróż...

Nikt z nas się nie spodziewał, że słynna Droga Wojenna, czyli asfaltówka prowadząca do najbardziej znanego, pocztówkowego zabytku Gruzji, kościoła Cminda Sameba, będzie tak trudna. Z pozoru (te pozory w Gruzji grają dużą rolę) szeroka, jedynie nieco kręta, ale wygodna i asfaltowa droga, powoli zaczynała sprawiać...

Kolejnym naszym celem był region Swanetia. Piękny, niedostępny i jedyny w swoim rodzaju ze swoimi mieszkańcami, architekturą i przyrodą. Wybrzeże gruzińskie nie należy do najpiękniejszych na świecie. Jest zaniedbane, ale ma w sobie jakiś dziwny urok. Może to te niezwykłe góry, które widać z dwóch stron...

Pobudka jak zwykle okazała się kłopotliwa o tej porze roku w Gruzji. Noc była deszczowa dla odmiany i śpiwory zawilgotniały nam totalnie. Postanowiliśmy szybko zwinąć manatki i jechać dalej w kierunku wybrzeża przez Adigeni do Batumi. Z pozoru asfaltowa, prosta i całkiem przyzwoita droga, z...

Noc nie była dla nas łaskawa. Temperatura spadła do -6-7 stopni i śpiworki ledwo dały radę nas ogrzać. Czerwony karzeł wychylił się zza białych szczytów i pozwolił nam nieco skorzystać z jego ciepła dopiero około godziny 8. Ruszyliśmy w kierunku miasta Ninotsminda i tam zatankowaliśmy naszego...

Na lotnisku w Kutaisi byliśmy już o godzinie 5 rano i dalej wszystko poszło bardzo sprawnie. Od razu wymieniliśmy pieniądze, złapaliśmy marszrutkę i o 10 dotarliśmy do stolicy. Tbilisi usytuowane jest w dolinie, a na około piętrzą się okazałe wzgórza, na które po trochu miasto się...

W podróżach najlepsze i najgorsze zarazem są powroty do domu. Różnie z nimi bywa. Fakt jest taki, że jakie by nie były, na pewno łatwe nie są. Cancun było dla nas tylko bazą na przeczekanie nocy do wylotu do Mexico City. Po przyjeździe zostawiliśmy plecaki na...