Polska / 07.02.2017

Rano cofnęliśmy się do niedalekiej bacówki, gdzie zakupiliśmy oscypki i poznaliśmy wścibską owcę o imieniu Kaśka, która z nieskrywaną ciekawością wepchnęła się do środka i przyglądała co robimy. Ostatecznie zatrzymaliśmy się w okolicach Karłowa na leśnym parkingu, przy Drodze Stu Zakrętów. Jest to ukochana trasa motocyklistów licząca 36 km. Oprócz wzrostu adrenaliny muszę przyznać, że droga dostarcza bajkowych wrażeń. Ciągnie się wśród świerkowych lasów i skał gór Stołowych, oblepionych pachnącym mchem - robi wrażenie. Sam szlak na Szczeliniec nie wymagał zbyt dużo wysiłku. Przemierzyliśmy go w niedzielę i pomimo dużej...

Polska / 28.01.2017

Wyruszyliśmy może nie z samego rana, ale wcześnie jak na nasze możliwości, aby zobaczyć jaskinię niedźwiedzią. To jedna z największych jaskiń w Polsce, a najdłuższa w Sudetach. Znajduje się w Masywie Śnieżnika, na południu Polski, przy granicy Czeskiej. Do jaskini łatwo trafić samochodem, bo trasa jest bardzo dobrze oznakowana (to informacja dla tych z kiepską orientacją w terenie, czyli takich jak ja). Pojazd można zostawić na płatnym parkingu. Bliższy parking kosztuje 10 zł, a dalszy odpowiednio mniej. Podsumowując: ci co nie chcą się za bardzo męczyć, muszą zapłacić...

Polska / 04.01.2017

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc od razu po powrocie z Meksyku postanowiliśmy zrobić jeszcze małego tripa samochodem. Już od dłuższego czasu planowaliśmy spenetrować południową Polskę w okolicach dolnego śląska i gór stołowych. Przy okazji chcieliśmy przejechać granicę czeską i zobaczyć niezwykłe Skalne Miasta. Ruszyliśmy z Warszawy bardzo późno, bo dopiero około 14, zabraliśmy naszego  Kenzo i drogą na Łódź, następnie Wrocław, dotarliśmy do Kłodzka o 2 w nocy. Przycupnęliśmy na jednym z miejskich parkingów i zmęczeni jazdą poszliśmy spać. Następny dzień zaczęliśmy od zwiedzania miasta, które duże nie jest, ale...

Polska / 20.10.2015

Świat jest wielki - to prawda. Jest wiele zakątków, które mamy na swojej osobistej liście miejsc do zobaczenia, ale jest takie jedno miejsce, w którym ani ja, ani Michał nie wyobrażamy sobie nie być chociaż raz w ciągu roku. Nasze polskie wybrzeże! Ja uwielbiam je za spokój, piękny piasek, szum fal, bieganie o świcie po pustej plaży i spacery o zachodzie słońca. Michał kocha sporty wodne, jest zapalonym kajciarzem i woda to jego żywioł. Śmiem twierdzić, że nigdzie nie wypoczywamy tak dobrze jak tam. Tam to znaczy, gdzie?...

Gruziński offroad // 2015, Gruzja, Podróże / 19.10.2015

Gruzja przywodzi na myśl nieskończoną ilość gór i tak bez wątpienia jest, ale to też niesamowite przestrzenie na wschodzie i my właśnie ten region upodobaliśmy sobie szczególnie. A dlaczego? Niby tam nic nie ma, ale właśnie to “nic” stało się dla nas tym “czymś”. Podróż po Gruzji zaczęliśmy od Kachetii i tak nam się spodobało, że postanowiliśmy tam wrócić, żeby sprawdzić, czy to nie był tylko chwilowy zachwyt. Nie zawiedliśmy się. Zakochaliśmy się naprawdę. Nawet teraz, z perspektywy czasu wiem, że wróciłabym tam bez dwóch zdań. Podobno jak...

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 22.04.2015

Nikt z nas się nie spodziewał, że słynna Droga Wojenna, czyli asfaltówka prowadząca do najbardziej znanego, pocztówkowego zabytku Gruzji, kościoła Cminda Sameba, będzie tak trudna. Z pozoru (te pozory w Gruzji grają dużą rolę) szeroka, jedynie nieco kręta, ale wygodna i asfaltowa droga, powoli zaczynała sprawiać nam sporo kłopotów. Owszem mijaliśmy piękne widoki, stoki, skały, rzekę, ale zanim się obejrzałam zrobiło się biało i dość tłoczno na drodze. Oprócz pięknych widoków trzeba się liczyć z tym, że jest to główna droga lecąca przez Kaukaz, łącząca południowe kraje z Rosją....

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 21.04.2015

Kolejnym naszym celem był region Swanetia. Piękny, niedostępny i jedyny w swoim rodzaju ze swoimi mieszkańcami, architekturą i przyrodą. Wybrzeże gruzińskie nie należy do najpiękniejszych na świecie. Jest zaniedbane, ale ma w sobie jakiś dziwny urok. Może to te niezwykłe góry, które widać z dwóch stron na horyzoncie, a może to ten czarny kolor piasku, który sprawia wrażenie, jakbyśmy oglądali go w negatywie. Przed sezonem jest wyludnione, takie troszkę smutne, melancholijne, jakby zmęczone. Nie wygląda tak, jakby chciało witać co roku sporą rzeszę turystów. Nasz nocleg był bardzo przyjemny....

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 17.04.2015

Pobudka jak zwykle okazała się kłopotliwa o tej porze roku w Gruzji. Noc była deszczowa dla odmiany i śpiwory zawilgotniały nam totalnie. Postanowiliśmy szybko zwinąć manatki i jechać dalej w kierunku wybrzeża przez Adigeni do Batumi. Z pozoru asfaltowa, prosta i całkiem przyzwoita droga, z czasem stawała się coraz bardziej zaśnieżona. W pewnym momencie zaczęliśmy mijać spore wodospady, dość strome skarpy, zaspy i spadające kamienie. Po drodze mijaliśmy opuszczone wioski i po trochu zaczął dochodzić do nas fakt, że przecież nie widzieliśmy żadnych wyjeżdżonych przed nami śladów. Zaspy...

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 16.04.2015

Noc nie była dla nas łaskawa. Temperatura spadła do -6-7 stopni i śpiworki ledwo dały radę nas ogrzać. Czerwony karzeł wychylił się zza białych szczytów i pozwolił nam nieco skorzystać z jego ciepła dopiero około godziny 8. Ruszyliśmy w kierunku miasta Ninotsminda i tam zatankowaliśmy naszego smoka. Wychodząc z samochodu wyrżnęłam takiego orła, że zdążyłam usłyszeć tylko wrzask Michała, który nie zdążył mnie już złapać. Nie wiem kiedy znalazło się przy mnie z 7 osób, szklanka wody i lekarz. Wszyscy z troską pytali się, czy wszystko w porządku. Sklepikarz...

Gruziński offroad // 2015, Gruzja / 15.04.2015

Na lotnisku w Kutaisi byliśmy już o godzinie 5 rano i dalej wszystko poszło bardzo sprawnie. Od razu wymieniliśmy pieniądze, złapaliśmy marszrutkę i o 10 dotarliśmy do stolicy. Tbilisi usytuowane jest w dolinie, a na około piętrzą się okazałe wzgórza, na które po trochu miasto się rozrasta. Przez jego środek przepływa rzeka Mtkvari, której brzegi w okolicy starego miasta zamieniają się w wysokie, skaliste skarpy. Zwiedzanie Tbilisi ograniczyliśmy do minimum. Pochodziliśmy po jego tajemniczych uliczkach, przy których jest pełno zrujnowanych, starych domów, sprawiających wrażenie jakby nie jedno widziały i...