08 sie Burza na dobranoc
Dzien skonczyl sie burza na morzu, ktora na szczescie obserwowalismy jedynie z daleka....
Dzien skonczyl sie burza na morzu, ktora na szczescie obserwowalismy jedynie z daleka....
Swierszczowe pole okazalo sie bardzo przyjemne i z widokiem na morze :). Ruszylismy w kierunku Sozopola.Po drodze znalezlismy mila plazyczke z cieniem, gdzie zazylismy kapieli w morzu czarnym i chwilke dospalismy, po przygodzie z komarzym polem. Wczorajsze bable caly czas daja sie we znaki.Pozniej dojechalismy...
Warto wspomniec, ze nielatwo znalezc dogodne miejsce do przekoczowania. Po odwiedzinach Nesebyru trzeba bylo gdzies odpoczac, a ze juz nie chcielismy kimac w centrum miasta, pojechalismy dalej za Burgas, w okolice miejscowosci Chernomorets. Tam wjechalismy na srodek dzikiego pola, a ze bylo ciemnoo nie bardzo...
Ruszylismy z campingu dalej trasa E87 w kierunku Burgas. Po drodze spotkalismy malego, czarnego, blyszczacego w sloncu osiolka :). Trafilismy do miejscowosci Kamchiya, gdzie byla mala brudna rzeczka, ktora wplywala do strasznie brudnego morza. W tym momencie pomyslalam ze ludzie to straszne swinie (pelno plastikowych...
Wieczorem zafundowalismy sobie przechadzke po okolicy Zlotych Piaskow. Kurort pelna geba - pelno ludzi, hoteli, gwarno. Po drodze zaczepil nas naganiacz proponujac wjazd do klubu z darmowym drinkiem i jak tu sie nie skusic. Okazalo sie, ze w klubie serwuja tez wystep Maximusa - czip...
Pobudka upalna i od razu z mysla o kapieli w morzu. Zrobilismy szybkie zakupy w markecie, zrobilismy kanapeczki kawalerskie na wypasie i poszlismy na plaze pokapac sie w 20 stopniowym czarnym morzu. Nastepnie zwiedzilismy piekny ogrod botaniczny z palacykiem rumunskiej krolowej Marii, ktory byl jej...